Tak jestem zakręcona, że przegapiałam zaplanowany wpis, który wskoczył na bloga bez opisu. Zdjęcia przygotowałam dużo wcześniej , a opis miałam dodać później.
Zdjęcia zrobione telefonem, tak spontanicznie. Mieszkam na obrzeżach miasta, w odległości 10 minut spaceru mam stadninę koni i ładny park. Outfit typowo spacerowy, adekwatny do ówczesnej pogody , śnieg i mróz.
Pozdrawiam i dziękuję, że zaglądacie.












