Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gopro hero 4. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gopro hero 4. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 maja 2015

Na pustyni...





Dosłownie trzy  dni temu wróciłam z  kolejnego wyjazdu, jednakże  relację i zdjęcia zaprezentuję  w późniejszym  czasie. 
Dzisiaj wracam jeszcze do wypoczynku na Gran Canaria.  Niewątpliwą atrakcją  Maspalomas - najbardziej znanego ośrodka turystycznego na południu wyspy są wydmy, które powstały z wapiennego piasku, muszli i korali naniesionych przez  morze. Obecnie tworzą rezerwat przyrody. Miniaturowa pustynia  robi niesamowite wrażenie. Piasek parzy w stopy, a słońce grzeje ochładzane  jednocześnie wiatrem znad oceanu. 

Zestaw ubraniowy najprostszy pod słońcem:

Zwiewna  bluzka, która jednocześnie osłaniała mnie przed   poparzeniem skóry- Zara
spodenki-  Atmosphere
Srebrne klapki - nn
Torba - sh














Poniżej jeszcze kilka zdjęć z plaży graniczącej z wydmami.













piątek, 13 lutego 2015

Nie samym blogiem człowiek żyje czyli co robię w wolnym czasie.





Macie ochotę zobaczyć co robię w wolnym  czasie? to zapraszam :-)
Nigdy nie byłam zbyt aktywna  sportowo, Tak naprawdę to chyba dopiero po 40-ce kiedy zaczęłam dostrzegać, że mój  metabolizm zwolnił i  już  nie jest tak prosto pozbyć się  kilku zbędnych  kilogramów  wzięłam się za siebie. Ogólnie powiem tak: przez ostatnie dwa lata naćwiczyłam, nabiegałam i nachodziłam się  więcej niż przez  całe swoje dotychczasowe życie :-)
Obecnie mój wolny czas dzielę  między nordic  walking , a ćwiczenia z Chodakowską i tak ok.  6-5 razy w tygodniu jeśli nie kije to ćwiczenia. 
Na nordic walking  namówiły mnie jesienią dziewczyny z pracy. On już prawdziwe  weteranki z niemałymi  sukcesami. Zobaczcie TUTAJ. Zawsze chodzimy z instruktorem i  to wcale nie jest takie proste  jakby się mogło wydawać. Żeby  zacząć chodzić  dobrze technicznie,  to trzeba się nieźle natrudzić:-))
Zapraszam do oglądania zdjęć. Cześć z nich pochodzi ze strony naszego klubu   http://klubsportu.pl http://klubsportu.pl i ze strony http://www.akademiarzeszow.pl


















sobota, 15 listopada 2014

Wiedeń






Znowu ciut  dłuższa przerwa na blogu. Za  mną kilka  dni  spędzonych z rodziną we Wiedniu.  Wyjazd spontaniczny i takie są  chyba najlepsze :-). Będzie  dużo zdjęć. Jedne robione  aparatem, inne telefonem, a jeszcze inne kamerką. Stąd też ich różna jakość. Wiedeń pokażę w  dwóch  częściach. Dzisiaj  część pierwsza. Zapraszam :-).




Okazało się, że  nasz  hotel usytuowany jest nieopodal głównej ulicy handlowej Mariahilferstrasse. Szkoda nam jednak było tracić  czasu  na chodzenie po sklepach. Chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej.




Pierwszy wieczór było bardzo deszczowy. Nie zrezygnowaliśmy jednak ze spaceru. Wiedeń  nocą wygląda przepięknie, nawet w deszczu:-)






Kolejny  dzień okazał się  ciepły i słoneczny. 
Przed nami Pałac Schonbrunn. Dawna, letnia rezydencja rodziny cesarskiej. Tutaj spędziliśmy najwięcej  czasu. Nie chciało się stamtąd wychodzić.






















Prater - park rozrywki. Nie zdecydowałam się  na żadne szaleństwo karuzelowe  czy tym podobne wariactwa ale z podziwem i przyjemnością patrzyłam na śmiałków wiszących do  góry nogami na niemałej  wysokości :-)










Następnie naszym celem była Wieża Dunaju. Na oko wydawało się, że to blisko od Prateru. Musieliśmy przejść  " tylko" na drugą stronę Dunaju. Szliśmy i szliśmy….









Przed nami Wieża Dunaju - Donauturm. Najwyższy  obiekt we Wiedniu 251 m. Taras widokowy  znajduje  się na 150 m. Dodatkową  atrakcją są  dwie kawiarnie: jedna na wysokości 160 m, a druga na wysokości 170 m, które obracają się wokół osi wieży. Coś niesamowitego!




Panorama Wiednia z wieży.







Zrobiliśmy "nogami" ok. 20 km. Nie byłam w stanie już wracać na piechotę, skorzystaliśmy z metra.




Mam nadzieję , że nie nudziliście się za  bardzo. Niebawem druga  część :-))