To futerko kupiłam bardzo późną wiosną. Jakaś końcówka wyprzedaży. Pamiętam, że na dworze było już bardzo ciepło, gdzieś w granicach 18 -20 stopni. Mój mąż stwierdził, że trochę dziwnie kupować futro jak wokoło większość nosi prawie letnie ubrania... ale się uparłam. Podobało mi się już wcześniej. Jego regularna cena było gdzieś ponad 300 zł. Ja go kupiłam za... 44 zł :-))).
Futro - New Yorker
Sukienka- Reserved
Czapka i torebka- Zara
Buty- Aldo










