piątek, 17 października 2014

Dzianinowa sukienka






Lato odeszło, to jednak  nie oznacza że musimy pożegnać się  z sukienkami. Dzianinowe sukienki są idealne na chłodniejsze  dni. To jednocześnie świetna alternatywa dla spódnicy i swetra. Wygodne, kobiece i praktyczne. 
Moja sukienka pochodzi z internetowego sklepu www.sklep.farfar.pl. Dłuuugo zastanawiałam się którą  wybrać :-). Sukienka uszyta  jest z grubszej dzianiny z dodatkiem wełny. Ma prostą formę, dopasowaną do ciała. Jedyną ozdobą  jest pionowa  zaszewka na  całej długości. Najbardziej cieszy mnie to, że sukienka sprawdziła się w pracy. Po  8 godzinach siedzenia dalej wyglądała jakbym ją właśnie zdjęła z wieszaka,  co świadczy o bardzo wysokiej jakości przędzy z której została wykonana . No i jest w moim ulubionym kolorze niebieskim z lekkim odcieniem turkusu. 


Buty - Ryłko
Kurtka - Zara
Torebka - Mohito
















wtorek, 14 października 2014

Bieszczady. Tarnica.






Dzisiaj coś innego niż zazwyczaj. Nie będzie modowo ale wycieczkowo :-). Zabieram Was  na Tarnicę  ( tutaj do poczytania),  najwyższy szczyt  Bieszczadów ( 1346 m n.p.m.). 
Z Rzeszowa wyjechaliśmy o 7.00  rano.  Kierowaliśmy się  na Sanok, Lesko,  Ustrzyki Dolne . Minęliśmy Ustrzyki Górne i po ok. 3 godz. byliśmy w Wołosatym skąd  rozpoczynaliśmy naszą  wyprawę.  W punkcie kasowo - informacyjnym Bieszczadzkiego Parku Narodowego  zakupiliśmy   bilety do parku ( 7 zł/osoba) i  niebieskim szlakiem ruszyliśmy na Tarnicę.   Pierwsza  część szlaku   wiedzie przez las. Szło się przyjemnie ale  cały czas pod   górę. Pogoda była wspaniała. Pełne słońce, a temp. przekroczyła  20 stopni. Po wyjściu  z lasu  już z  daleko można było dostrzec  krzyż  na Tarnicy ale jeszcze sporo  drogi   było przed  nami. Widoki zapierały dech w piersiach. Złoto,  wrzos i bordo te kolory mieszały się ze sobą tworząc  bajeczny krajobraz. Dotarliśmy  na  szczyt. Chwila odpoczynku. Tam temperatura mocno się obniżyła za przyczyną silnego i zimnego  wiatru. Jak dobrze, że zabrałam ze sobą  czapkę i kurtkę:-). Powoli schodzimy. Jest o wiele lżej. Nie spieszymy się i podziwiamy piękne  góry.





































środa, 8 października 2014

Różowy i szary. Lata 70-te.




Dzisiejszy zestaw  jest kolorystycznie dużo spokojniejszy od ostatniego. Blado różowy, włochaty sweterek połączyłam z  szarą plisowaną  spódnicą,  która została przerobiona z sukienki. Nie wszyscy lubią zakładać długie kozaki do spódnic  czy sukienek midi ale ja  bardzo lubię takie zestawienie.  Jest trochę w  stylu lat 70- tych. Wyczytałam w necie, że to najgorętsza dekada, którą wzorujemy się tej jesieni i  zimy :-)( polki.pl) . Uzupełnieniem są  sznury przeplatanych korali.

Różowy sweterek- New look
Zamszowe  kozaki- nn
Plisowana spódniczka- była sukienką -Orsay
Korale - mój pomysł i wykonanie
Torba -  włoski butik
Okulary- Ray ban

(zdjęcie pochodzi ze strony:  polki.pl )