środa, 27 lipca 2016

Białe kuloty



Parę miesięcy temu  pokazałam Wam niebieskie kuloty ( nie lubię tej nazwy). Wspomiałam wtedy, że mam jeszcze jedną parę, która właśnie dzisiaj prezentuję. Nie ma sensu się powtarzać. To co o nich myślę i jakie jest moje do nich podejście możecie przeczytać w tym poście.  Spodnie  dzisiaj debiutują tak samo jak bluzeczka, którą  dojrzałam na wyprzedaży. Jestem  mile zaskoczona efektem po jej założeniu bo na wieszaku szału nie  było :-)

Spodnie i bluzeczka - Zara
torebka - C&A
Okulaer- Reserved
Buty- Stradivarius
















piątek, 22 lipca 2016

Wisienka na sukience.




Na swój wakacyjny wyjazd tak naprawdę nie zabrałam wielu ubrań ( o dziwo) . Może dlatego, że pakując się myślałam  tylko o tym by moje dolegliwości wywołane przez grypę żołądkową ustąpiły. W walizce znalazło się kilka sukienek. To ta część garderoby przy której   nie musisz za wiele kombinować. Zakładasz  i już. Zresztą na kolację też nie wypadało iść w takim stroju jak na plaże  czy basen. Nawiasem mówiąc to w moim hotelu panów nie wpuszczano na kolację w krótkich , sportowych spodenkach i bardzo tego przestrzegano. Dopuszczalna była ewentualnie długość w kolano. Informacja o tym była w ofercie wyjazdowej ale chyba nie wszyscy doczytali. Obserwowałam ich miny kiedy musieli wracać do pokoju aby się przebrać.... :-)










wtorek, 19 lipca 2016

Weekend w Bukowinie Tatrzańskiej ( cz.1)





Parę tygodni temu spędziłam cudowny weekend w Bukowinie Tatrzańskiej.  Nieplanowany, z  przypadku. Takie wypady są chyba najlepsze. Trafiliśmy do fantastycznego ośrodka  Grand Stasinda, który bardzo polecam. Przepiękne widoki ( większość pokoi z widokiem na góry), aż dech zapierało. Do tego wyśmienite jedzenie( śniadania jak w pięciogwiazdkowym  hotelu) a  Termy Bukovina w odległości 25 minut spacerkiem. 


















Wpadliśmy też na obiad do Magdy Gessler  :-)




A taki wschód słońca można było podziwiać z naszego balkonu




piątek, 15 lipca 2016

Zalipie - malowana wieś



Przy okazji innych spraw trafiliśmy do wsi Zalipie, która znana jest z malowania domów w oryginalne motywy kwiatowe. Wieś leży w województwie małopolskim niedaleko Dąbrowy Tarnowskiej. Zwyczaj malowania chat zapoczątkowano końcem XIX wieku i tradycja trwa do dzisiaj.Co roku Muzeum Etnograficzne w Tarnowie organizuje konkurs na najpiękniejszą zagrodę. My z braku czasu zobaczyliśmy tylko "Dom Malarek w Zalipiu" ale z pewnością warto zatrzymać się tam na dłużej, pochodzić po wsi i pozachwycać się tym niecodziennym widokiem.





























Źródło poniższych zdjęć: internet