Rozpędziłam się ... zamiast "zapisz" kliknęłam " opublikuj" - post miał być jutro jest dzisiaj :-)
Kłokoczka - wielu osobom zapewne ta nazwa nic nie mówi. Jest to krzew którego największa ilośc rośnie własnie w moim regionie na Rzeszowszczyźnie. W Polsce są jeszcze tylko dwa miejsca gdzie występuje, a mianowicie Śląsk i region krakowsko-częstochowski. Dlaczego o tym piszę? Już wyjaśniam. Jednym z elementów mojej dzisiejszej stylizacji są korale zrobione własnie z nasion tego krzewu... Nasiona dostałam od mojej koleżanki Agi, która zebrała je z ogrodu swojej babci. Zaangażowała w to wujka, który w każdym ziarenku wiercił dziurkę ( nawet nie chcę myśleć ile to kosztowało czasu i cierpliwości). Dodałam do tego muszelki i tak powstały korale,które mam na sobie.
Żakiecik firmy Reserved - sh
Spódnica - H&M
Buty- Venezia
Korale - moje hande made
A to kwitnący krzew kłokoczki i jej nasiona