W mojej szafie brakowało tego co jesienią w szafie powinno być obowiązkowo- trencz. Zaczęłam się rozglądać po sklepach ale na nic nie mogłam się zdecydować. Coś zawsze było nie tak, albo fason, albo cena. Moja filozofia jest taka: nie ma, to trudno, nic na siłę. Zrezygnowana, już machnęłam na to ręką. I zupełnie przypadkiem w moim ulubionym SH patrze, jest! Piękny trencz Ralpha Laurena za jedyne 25 zł. !. Oryginalny, w idealnym stanie, nawet zapasowe guziczki były:-). To się nazywa mieć szczęście...( oby mnie nie opuściło). Pozdrawiam.
trencz- Ralph Lauren
spodnie - Zara
golf- H&M
buty - Mohito
korale- hande made